Lubrykant silikonowy opiera się na polimerach silikonu, a nie na wodzie. Nie wchłania się i nie odparowuje, dlatego daje poślizg dużo dłużej niż każda inna baza. Ma jednak jedno tabu.
W czym jest mocny
Długie wieczory bez dokładania: wystarczy niewiele, bo nic nie wysycha. Prysznic i wanna, gdzie lubrykant na bazie wody spłukuje się niemal od razu. Z prezerwatywami lateksowymi i poliuretanowymi łączy się bez ograniczeń, czym różni się od oleju, który osłabia lateks.
Tabu: akcesoria z silikonu
Silikon z silikonem się nie dogaduje. Lubrykant może sprawić, że powierzchnia silikonowego akcesorium napuchnie, zmatowieje albo zrobi się lepka, a takiej szkody nie da się cofnąć. Jeśli na akcesorium jest napis silikon albo materiał jest nieznany, sięgnij po lubrykant wodny. Szkło, stal nierdzewna i twardy plastik znoszą lubrykant silikonowy dobrze, wszystkie połączenia są w tabeli lubrykantów i akcesoriów.
Co warto wiedzieć
Sama woda go nie zmyje. Ze skóry schodzi z mydłem, z pościeli po kropli płynu do naczyń przed praniem. Na płytkach w łazience robi się ślisko, ręcznik na podłodze to dobry pomysł. Butelka 100 ml kosztuje zwykle więcej niż lubrykant wodny, w sklepach internetowych mniej więcej od 40 do 90 zł, ale starcza na dłużej, bo na raz potrzeba mniej. Ostatnie słowo co do materiałów i prezerwatyw ma opis producenta na opakowaniu.
Masz ochotę na coś lżejszego? Katalog gier dla par działa od razu w przeglądarce, bez instalacji, a quizy i narzędzia znajdziesz w zasobach.
Najczęstsze pytania
Czy lubrykant silikonowy pasuje do prezerwatyw?
Tak, do lateksowych i poliuretanowych. Inaczej niż olej, który osłabia lateks.
Czy można go używać z akcesoriami z silikonu?
Nie. Powierzchnia może napuchnąć, zmatowieć albo zrobić się lepka, i tego nie da się cofnąć. Do silikonu i nieznanego materiału wybierz lubrykant na bazie wody.
Jak go zmyć?
Sama woda nie wystarczy. Ze skóry zmywa go mydło, z pościeli kropla płynu do naczyń przed praniem.